Utknęłam w windzie z jakimś dziwnym dziadkiem. Powiedział ,,Spokojnie", wyciągnął flaszkę z kieszeni marynarki, wziął łyka, i zabrał się za rozsuwanie drzwi. W rezultacie tylko się zeszczał, i potem staliśmy w milczeniu w windzie uda

9b2336d45c97b19
Utknęłam w windzie z jakimś
dziwnym dziadkiem. Powiedział
,,Spokojnie", wyciągnął flaszkę z
kieszeni marynarki, wziął łyka, i
zabrał się za rozsuwanie drzwi.
W rezultacie tylko się zeszczał,
i potem staliśmy w milczeniu w
windzie uda