Kiedyś moja babcia była w szpitalu, a akurat ksiądz chodził po kolędzie, więc ja jako cudowny wnuczek ateista, na prośbę babuleńki poszedłem do niej do mieszkania przyjąć klechę.
Przyszedł ale coś za bardzo się rozgościł i ja już na lek
9b2336d45c97b19