Sytuacja sprzed kilku lat. Dzwoni do mnie koleżanka z płaczem z lotniska, mówi, że czeka z synem
na wylot, który będzie za dwie godziny, ale zapomniała wziąć dokumentów z domu i błaga mnie
o pomoc. Mój mózg mi mówi, że nie ma szans, żebym
9b2336d45c97b19