Moją kotkę zaatakował pies i ciężko poranił. Jedną tylną łapę jej kompletnie z dupy wyrwał. Pojechałem z nią do weterynarza żeby ją uśpić. W drodze zakrwawiona wlazła mi na nogę, patrzyła na mnie i lizała mi rękę. Wtedy zrozumiałem