Moja żona, proszę pana, to ma w Polsce bardzo dobrze. Wstaje rano, zjada na śniadanie trzy pigułki "dzień po". Trzy, nie pięć? Trzy, bo jest na diecie. Fakt. Potem do wieczora daje w szyję, a na koniec dnia aborcja. Kładzie się, idzie spać i na

f85314cb03d9ba2
Moja żona, proszę pana, to ma w Polsce bardzo dobrze. Wstaje rano, zjada na śniadanie trzy pigułki "dzień po". Trzy, nie pięć? Trzy, bo jest na diecie. Fakt. Potem do wieczora daje w szyję,
a na koniec dnia aborcja. Kładzie się, idzie spać i na